Opole, Lubań, Wałbrzych – w tych szpitalach powstały „Biblioteczki Marzeń”, pełne książek i dobra od Vikingów. Razem z Fundacją K.I.D.S. osobiście odwiedziliśmy najmłodszych pacjentów Specjalistycznego Szpitala im. dra Alfreda Sokołowskiego w Wałbrzychu. I wiecie co? Było vikingowo! A wszystko dzięki 3468 użytkownikom, którzy zaangażowali się w akcję charytatywną.
Na początku była zbiórka
A jeszcze wcześniej było internetowe głosowanie, w którym zwyciężyły właśnie „Biblioteczki Marzeń” – projekt zaproponowany przez Fundację K.I.D.S. Klub Innowatorów Dziecięcych Szpitali. Nasi użytkownicy wybrali i zdecydowali, że stworzymy przytulne miejsca do czytania w szpitalach i zapełnimy je książkami. Głos Vikinga to świętość 🙏, więc wystartowała zbiórka GB.
No i na tym polu zaszaleliście jak Adam Małysz w Willingen! Pobiliśmy dwa rekordy. Zebraliśmy najwięcej gigabajtów: aż 200 000 (słownie: dwieście tysięcy, tak!) w – uwaga – zaledwie 38 dni. Zaangażowało się aż 3468 Vikingów (tak jest, to też rekordzik godny samego mistrza z Wisły).
A potem działa się magia…
Zebrane gigabajty zamieniliśmy w 20 000 złotych i ruszyliśmy do akcji z przyjaciółmi z Fundacji K.I.D.S. Zamówiliśmy książki, regały i fotele, które dotarły do szpitala w Opolu, Lubaniu i Wałbrzychu. W ostatnim miejscu byliśmy osobiście.

Zakasaliśmy rękawy naszych czarno-czerwonych bluz i ruszyliśmy do pracy jak Kamil Stoch z progu w Planicy w dwa tysiące siedemnastym. Jedna książka, druga, trzecia… i tak ponad 220 sztuk trafiło na regały 💪. Prawie połowa z nich została przekazana przez naszych Vikingów-pracowników.

A później my trafiliśmy do szpitalnej świetlicy, w której spotkaliśmy się z małymi-wielkimi pacjentami. Wielkimi, bo zawstydzali nas momentami swoją wiedzą i talentem. Robiliśmy wspólnie zakładki do książek i nasze kryły się przy tej z demogorgonem ze Stranger Things. To było dzieło Adama. Właściwie to arcydzieło 🤯.

Rozmawialiśmy o pająkach (ej, wiesz, że niemal każdy jest jadowity?), robiliśmy sobie dziary, fajnie spędziliśmy razem czas. Było trochę radości i uśmiechu w przerwie od badań i mniej przyjemnych rzeczy. A wszystko dzięki Wam - naszym użytkownikom. Był też cudowny personel szpitala w Wałbrzychu, któremu dziękujemy. Z taką Załogą to można robić dobro 🫶.

Co dalej?
Znów polecimy po złoto jak Piotr Żyła w Oberstdorfie. W kolejnej edycji Szalup Ratunkowych. Szczegóły? Już w przyszłym roku. Jedno jest pewne – nasi Vikingowie znowu spiszą się na medal 🥇. Wiemy to. Bez odbioru, ahoj!






